W tym roku zaadoptowano ze schroniska 1903 zwierząt
Na adopcję w schronisku czeka 748 zwierząt

Ważne informacje

Adres: ul Paluch 2, 02-147 Warszawa
Dojazd z P+R Al.Krakowska autobusem linii 124
 
Status organizacyjny: jednostka budżetowa m.st. W-wy
Dyrektor Schroniska: od dnia 15.11.2016 r. - Henryk Strzelczyk
 
Uśredniona liczba zwierząt przebywających na co dzień w schronisku: ok. 750 psów i ok. 85 kotów
Schronisko przyjmuje wyłącznie zwierzęta bezdomne z terenu m.st. Warszawy.

ODŁAWIANIE BEZDOMNYCH ZWIERZĄT Z M. ST. WARSZAWY I DOSTARCZANIE DO SCHRONISKA ODBYWA SIĘ ZA POŚREDNICTWEM STRAŻY MIEJSKIEJ - tel. 986

Kontakt do schroniska: 

tel. 22 846-02-36, 22, 22 868-15-79 - dyżur całodobowy w sprawach zwierząt
tel. 868-06-34
Sekretariat - w. 1 (od poniedziałku do piątku w godz. 8-16)
Promocja - 692 448 612, promocja@napaluchu.waw.pl
Księgowość - w. 3 (od poniedziałku do piątku w godz. 8-16)
 

Inne formy komunikacji:

fax: 22 846-02-50; 22 868-06-34 w.4

Telefon interwencyjny sieci komórkowEJ:

604-778-747

ze względu na bliskość Portów Lotniczych połączenia w sieci komórkowej są słabej jakości.
 

WIZYTY W SCHRONISKU:

Adopcje (codziennie włącznie z weekendami) w godzinach 12-17
 

POSZUKIWANIE I ODBIÓR ZAGUBIONYCH ZWIERZĄT:

codziennie w godz. 10-18

Jeśli szukasz zagubionego pupila powinieneś przybyć z dowodem tożsamości
i dokumentem potwierdzającym własność zwierzęcia książeczka szczepień, zdjęcie itp. Na miejscu należy przejrzeć rejestry fotograficzne ze zwierzętami dostępne w naszym Biurze Adopcji.
 

PRZYJMOWANIE ZNALEZIONYCH ZWIERZĄT:

Zwierzęta przyjmowane są całodobowo (w godzinach 20 - 8 za pośrednictwem Straży Miejskiej).
 


Strona główna Najdłużej czekają na dom

Najdłużej czekają na dom, odmień ich los


Berta trafiła do schroniska 07 listopada 2006

Berta jest bardzo delikatna i lękliwa, mimo swego lęku szuka kontaktu z człowiekiem.  Uwielbia smakołyki, wyciągniętą rękę z przysmakiem najpierw nieufnie obwąchuje, żeby w końcu delikatnie ząbkami pozyskać swoją „zdobycz”. Berta ładnie chodzi na smyczy, spoglądając raz po raz na swojego opiekuna. Bez agresji reaguję też na innych podopiecznych schroniska. Obecnie dzieli boks z kumplem Łatkiem, którego bardzo polubiła. Spokojnie może zamieszkać z innymi pieskami.

Szukamy dla Berty cierpliwego opiekuna, który ma doświadczenie z wycofanymi pieskami, u boku którego nauczy się, że dotyk człowieka jest czymś przyjemnym. Szukamy dla niej spokojnego domu, w którym poczuję się bezpiecznie.
Wierzymy, że ta wyjątkowa sunia, znajdzie w końcu ten wymarzony dom, w schronisku zmarnowała zbyt wiele życia ???? wolontariuszki: Marysia 691 384 388, Justyna 600 421 121, Magda 692 448 612, więcej zdjęć






Alfredo trafił do schroniska 10 grudnia 2006r.
Alfredo od szczeniaka mieszka w schronisku, nigdy nie wzbudzał zainteresowania odwiedzających schronisko, chcielibyśmy, żeby się to zmieniło, bo to naprawdę wartościowy i grzeczny pies. Ciekawi go co się dzieje wokół niego. Alfredo nie ma w sobie ani odrobiny agresji ani złości, grzecznie chodzi na smyczy i jest niekłopotliwy. Inne psy też neutralnie reagują na jego obecność, dlatego z pewnością dogadałby się z innymi czworonożnymi zwierzakami. W schronisku mieszka ze swoim bojaźliwym bratem Alexem (3641/06), dla którego jest jak starszy brat dodający mu odwagi.
 
Alfredo z pewnością by się bardzo cieszył, gdyby mógł zamieszkać w spokojnym domu, gdzie miałby swoje skromne posłanko i w końcu mógł regularnie wychodzić na spacery do parków i innych miejsc, gdzie podziwiałby przyrodę i cieszyłby się pięknem świata. Ten piesek naprawdę nie jest wymagający i nie potrzebuje wiele oprócz swojego własnego ciepłego kąta u boku człowieka, na co zdecydowanie zasługuje.
zapraszamy do kontaktu: Asia 604133894 i Bożenka 531377477, więcej informacji i zdjęć


Alex na dom czeka od 10 grudnia 2006r.
Alex (3641/06) i Alfredo (3645/06) są rodzeństwem. Są bardzo ze sobą zżyci .Alex być może był kiedyś skrzywdzony przez człowieka dlatego trudno jest mu zaufać i choć już dzielnie podąża przy nodze i chętnie wyjada smaczki z woreczka to nadal potrzebuję towarzystwa swojego braciszka .Pomimo upływu tylu lat w schronisku nadal są radośni i skromni w swoich wymaganiach . Uwielbiają zwiedzanie terenu, dobrze czują się na wolnej przestrzeni. Szukamy osoby, która pochyli się nad obydwoma psami i która z miłością, cierpliwością i ze zrozumieniem da Alexowi czas na to, by zdobył jej zaufanie. Warto w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że Alex jest psem bojaźliwym, lecz nie wykazuje żadnej agresji wobec ludzi czy zwierząt. Po prostu potrzebuje więcej czasu niż inne psy na zbudowanie zaufania do człowieka.Piszemy to ogłoszenie w imieniu braci , którzy tak długo wyczekują na zmianę okrutnego losu . 10 lat w schronisku to całe życie - kara, za to, że żyją. Już wystarczy.
Jeśli chcesz dać im szanse i poznać braci zadzwoń Asia 604133894 , Bożenka 531377477 i Edyta 881755881 .

Frida trafiła do schroniska 18 marca 2006r.
Frida tylko w towarzystwie psów czuje się silna i bezpieczna. Jej zachowanie diametralnie się zmienia kiedy w jej otoczeniu pojawiają się ludzie. Frida na pewno była kiedyś bita i przeganiana, boi się gwałtownych ruchów, zbyt nachalnego i częstego dotyku ręki. Minęło sporo czasu zanim Frida dała się pogłaskać, zanim zjadła coś z ręki. Praca z psem tak lękowym, w warunkach schroniskowych jest bardzo trudna, Frida i tak poczyniła znaczne postępy.

Frida jest psem, który zaufa tylko tej jednej "właściwej" osobie, nigdy nie będzie lgnąć do wszystkich kogo napotka. Szukam dla Fridy osoby, która będzie miała doświadczenie z psami lękowymi, odpowiedzialnej, która będzie w stanie poświęcić jej o wiele więcej czasu niż 3 spacery w ciągu dnia.
Kontakt w sprawie adopcji: Anna 605 569 512, Ewa 609 491 910 Kasia 605 206 308 oraz Kinga 511 907 238, więcej informacji i zdjęć
 
Marika czeka na dom od 10 grudnia 2006r.
Marika to sunia bardzo delikatna i troszkę wycofana. W schronisku przebywa od 2006 roku a więc większość jej życia. Marika, lubi kontakt z człowiekiem, lubi być przytulana i głaskana, ale należy podchodzić do niej ze spokojem i delikatnością. Jest łagodnym psem i nigdy w sytuacjach lękowych nie reagowała agresywnie. Kiedy się boi chce wrócić w miejsce, które zna. W schronisku jest to jej boks. Dużą podpora dla niej jest Cappy z którym dzieli boks. To on jako odważny prowadzi ja przez schroniskowe życie. Czy ktoś da szansę naszej delikatnej panience? A może przygarnie dwupak razem z Cappym przy którym Marika czuje się bezpiecznie?
Kontakt Wolontariuszki:  Żaneta 661 360 933, Iwona 606 696 001, Dorota 509 664 983, więcej zdjęć i informacji







Rudelka trafiła do schroniska 19 marca 2006r.

Rudelka trafiła do schroniska kiedy było tu ponad 2 tysiące psów. Choć była młodziutka los sprawił, że inni znaleźli domy a ona została.
Jaka była na początku w schronisku nie wiemy...przez wiele lat nie wychodziła na spacery..agresywnie reagowała na próby wyciągnięcia z klatki. teraz jest już innym psem..choć nadal nieufnym. W boksie daje się przypiąć na smycz osobom, które dobrze zna ale jest to dla niej nadal sytuacja stresowa. Odżywa i rozkwita na spacerach a zwłaszcza na wybiegu gdzie spuszczona biegnie w podskokach. Bardzo przywiązuję się do swoich opiekunów. Na spacerach cały czas szuka kontaktu z człowiekiem. Potrzebuje domu spokojnego, cierpliwego, który ma doświadczenie z lękliwymi psami. Może zamieszkać z suczkami lub psami.
Więcej informacji wolontariuszki Magda 692 448 612, Ewa 731 569 086, Marysia 691 384 388, więcej zdjęć i informacji

Felix czeka na dom od 5 grudnia 2006r.
Felix trafił do schroniska jako dziki szczeniak. Przez pierwsze 4 lata przebywał w boksie, bez spacerów, bez kontaktów z człowiekiem. Jego wycofanie i strach przed schroniskiem, psami i ludźmi zostało spotęgowane przez pogryzienie przez psy i amputację przedniej łapy.
Od 2010 roku był socjalizowany przez swoją pierwszą wolontariuszkę. Niestety, przy ilości psów w schronisku i braku profesjonalnej opieki behawiorystycznej, mimo najszczerszych chęci wolontariuszy, stan Felixa zmieniał się bardzo powoli. Nauczył się wychodzić na spacer, w razie niebezpieczeństwa przytulał się do nogi wolontariuszki, delikatnie brał z ręki przysmaki, ale ciągle nie lubił i do tej pory nie polubił dotyku i głaskania.

Szukamy dla Felixa domu lubiącego wyzwania i trudne psy. Przy odpowiednich ludziach z pewnością się otworzy i może ostatnie lata życia spędzi tak jak każdy pies powinien - kochany, zadbany, leczony. U siebie.
W sprawie poznania Felixa i jego adopcji prosimy dzwonić do wolontariuszek Felixa Żaneta 661 360 933, Beata, tel. 501 388 121, więcej zdjęć i informacji


Greg czeka na dom od 10 grudnia 2006r.
Greg w schronisku jest od szczeniaka. Nie miał szczęścia gdy był jeszcze malutki i tak został w schronisku, w którym mieszka od 2006 roku. Jest jeszcze dość nieufny do ludzi, ale jest coraz lepiej. od pewnego czasu "mieszka" w boksie z sunią. Bardzo pomogła mu się oswoić i obecnie Greg bez problemu wychodzi na spacer. Jest jeszcze trochę wypłoszony, ale jak znajdzie swojego człowiek to z pewnością szybko mu zaufa. Greg lubi głaskanie, chociaż czasem boi się przyjść sam do człowieka. Trzeba do niego podejść i pogłaskać. Greg potrzebuje cierpliwego i bardzo kochającego nowego właściciela. Nie wykazuje agresji ani do ludzi ani do innych zwierząt. Nie polecamy go do domu z małymi dziećmi, ponieważ Greg boi się zbyt gwałtownych ruchów. Powinien odnaleźć się w domu z innymi zwierzętami. Nie każ mu dłużej czekać, Greg naprawdę zasługuje na dom. Bardzo polecamy.
Poza personelem opieką wspierają go Wolontariuszki, które chętnie go zaprezentują i pomogą bliżej poznać na spacerze - Asia 604 133 894,Edyta 881 755 881, i Dorota 602 866 320, więcej zdjęć i informacji

Biszkopcik na dom czeka od 9 listopada 2006r.

Biszkopcik w schronisku mieszka od 2006 r. i choć wychodzi na regularne spacery od wielu lat, w warunkach schroniskowych nie czyni postępów. Choć cieszy się na widok znajomej osoby i merda ogonem, po wyjściu z boksu paraliżuje go strach. Można go głaskać ale widać, że nie sprawia mu to przyjemności. Pomimo ogromnego lęku nigdy nie warknie ani nie gryzie.  Z chęcią natomiast zjada smakołyki. Jest zgodny do innych psów. Poszukuje cierpliwych opiekunów o wielkim sercu, którzy dadzą mu dużo czasu na przełamanie strachu.

W sprawie adopcji prosimy o kontakt z Wolontariuszką Justyną 600 421 121, Kasia 698 131 925, Magdą 692 448 612, więcej zdjęć i informacji



Molo czeka na dom 18 września 2006r.
Molo trafił do schroniska jako szczeniak i nigdy nie poznał co to prawdziwy dom i własny człowiek. Jest psem nieśmiałym i lekko wycofanym. Boi się podniesionej ręki i gwałtowniejszych ruchów. Woli się jednak skulić, niż zareagować agresją. Potrzebuje człowieka cierpliwego, nienachalnego, który stopniowo będzie odbudowywał jego zaufanie do ludzi. Podczas spacerów w jego oczach widać chęć podjęcia współpracy i bliższego kontaktu - jednak w schroniskowych warunkach nie jest to możliwe. W stosunku do innych psów jest raczej obojętny.

Wolontariuszki: Monika 505-168-481 Kasia 503-174-757, Weronika: 667-036-547 i Karolina: 535-525-264, więcej zdjęć i informacji





Belmondo czeka na dom od 24 września 2006r.
Belmondo jest w Schronisku od 2006r., czyli już ponad 10 lat… Mimo, że spędził Na Paluchu całe swoje życie, nie stracił pogody ducha i wciąż kocha ludzi całym swoim psim serduchem. To typ psa wiernego przyjaciela, jest oddany i posłuszny. Nie ma wątpliwości, że pokocha swojego właściciela bezgranicznie.Niestety z wyglądu Belmondo jest przeciętny, szarobury i ginie w tłumie ładniejszych piesków „w typie rasy”.

Belmondo spisał się na medal podczas akcji wyjazdowej poza schronisko. Na Pole Mokotowskie pojechał autobusem w tłumie ludzi i innych psów. Podróż nie stanowiła dla Belmondo żadnego problemu. Był niebiańsko grzeczny i nie przejmując się niczym, uciął sobie drzemkę. Belmondo przebywa w boksie z Diego- psem wylęknionym, dla którego jest całym światem, dlatego najlepiej byłoby, gdyby pieski znalazły wspólny dom. Każdego Dnia Belmondo uczy Diego zaufania do ludzi. Diego powoli przekonuje się do człowieka, nie wykazuje żadnej agresji, jednak wciąż zachowuje dystans, w przeciwieństwie do Belmondo, który jest wyjątkowo towarzyski. Belmondo i Diego stanowią wspaniały, zgrany duet prawdziwych przyjaciół. Jednak wiemy, że znalezienie wspólnego domu dla dwóch psów jest bardzo trudne…

Belmondo doskonale odnajdzie się w domu, w którym są już zwierzęta. Sprawdzi się jako towarzysz dla ludzi starszych, bowiem jest bardzo spokojny, ładnie spaceruje na smyczy i nie ciągnie, jak również dla rodziny z dziećmi, dla których będzie doskonałym, łagodnym kompanem do zabawy. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy przyszły dom Belmondo będzie domem z ogrodem, czy też małym mieszkaniem w bloku. Liczy się wyłącznie kochający właściciel! Kontakt:  Jola 601 817 877,
więcej zdjęć i informacji

Rózia w schronisku przebywa od 2006r. (z krótką przerwą w 2009r. na nieudaną adopcję)

Z wyglądu przypominająca troszkę liska Rózia trafiła do schroniska po raz pierwszy w 2006 roku. Udało jej się znaleźć dom, jednakże sunia pokonując wysokie ogrodzenie uciekała wielokrotnie z domu. Rózia jest wycofaną suczką, jednakże nie można nie zauważyć, że pod warstwą strachu znajduje się wierne, oddane i wspaniałe stworzenie. Rózia mocno się przywiązuje do osób, które zna. Z uwagi na nieśmiałość i lękliwość Rózi tysiąckrotnie bardziej cieszy każda próba przełamania się Rózi - czy to przez polizanie człowieka czy też spojrzenie człowiekowi prosto w oczy. Świadczy to o tym, że Rózia bardzo chce ale się boi, ale nieustannie niecierpliwie czeka na człowieka, który da jej szansę. Osoba, która zechce adoptować Rózię musi być jednak przygotowana na to, że będzie ona na początku wystraszona i będzie potrzebowała czasu, by zrozumieć, że jest bezpieczna. To wszystko nie powinno jednak Was przerażać, bowiem przy cierpliwym i spokojnym podejściu sunia na pewno się w domu otworzy i mocno przywiąże do opiekunów. Ze względu na wymienione cechy Rózi najlepiej gdyby znalazł się dom z doświadczeniem z lękliwymi psami bez małych dzieci. Adopcja Rózi możliwa jest po minimum 3 spacerach.

Kontakt w sprawie adopcji wolontariuszka Kasia 883 132 010, Ewa 731 569 086, Magda 692 448 612, więcej zdjęć i informacji